Z wizytą u Króla
Dzisiaj zamiast przemyśleń postanowiłem napisać opowiadanie. Jeśli spodoba się wam początek to zapewne opublikuję w najbliższym czasie dalsze części. Na razie próbka moich możliwości w postaci pierwszego rozdziału.
Dzisiaj zamiast przemyśleń postanowiłem napisać opowiadanie. Jeśli spodoba się wam początek to zapewne opublikuję w najbliższym czasie dalsze części. Na razie próbka moich możliwości w postaci pierwszego rozdziału.
Jakiś czas temu przeczytałem książkę która zapadła mi w pamięci. Rok 1984 (G. Orwell) to fikcyjna opowieść o świecie, którego moglibyśmy stać się częścią. Autor opisuje w niej przyszłość naszej planety w sytuacji w której nowo powstałe prądy komunizmu opanowują świat. Dziś zajmę się jednak narzędziem jakim przedstawiciele tej ideologi chcieli się posłużyć by uniemożliwić ludziom bunt.
Od jakiegoś czasu przeglądam różne strony w internecie i dochodzę do wniosku, że coraz ciężej znaleźć ciekawe teksty do poczytania w wolnej chwili, które dawałby coś od siebie dla czytelnika. Jest tak duże zapotrzebowanie na fakty, ploteczki i skandale, że mało komu chcę się pisać o własnych przemyśleniach. A szkoda, bo często nachodzi mnie ochota, by poczytać co myślą ludzie, których znam i móc wejść z nimi w dialog. Pewnie jest wielu, którzy mogliby coś pisać, ale brakuje im odwagi lub umiejętności, dlatego postanowiłem napisać jak ja zabieram się do tego problemu.
Przychodzi czas gdy po wiekach nic nie robienia człowiek pragnie rozpocząć nowy projekt w zupełnie nowym kierunku. Takie właśnie uczucie dopadło mnie na początku wakacji.
Nie tak dawno temu coś mnie natchnęło. Postanowiłem sobie pobiegać. Ładna pogoda, zieleń dookoła to doskonały pretekst by się rozerwać. Poza tym ogrom pracy jaka mnie wtedy czekała popchnął mnie do tego, aby to uczynić.
Jak pisałem kilka postów wcześniej, nowe przemyślenia będą ukazywały się co dwa tygodnie, jednak póki mam trochę czasu nie pozwolę wam się nudzić. Chętnych zapraszam do ciekawej lektury.
Dziś zastanawiać się będziemy czy lepiej być humanistą, czy umysłem ścisłym? Wielu z was na pewno ma gotową odpowiedź na to pytanie. Ja jednak nie byłbym taki pewny czy lepiej mieć głowę całą w skowronkach i pełną różnorodnych przenośni, czy twarde i niezłomne zasady wynikające z matematycznego postrzegania świata.
Kilka dni temu weszło w życie prawo, które zmieni polski internet nie do poznania. Mowa tutaj o słynnych ciasteczkach, które z niewinnej machiny przechowującej pewne informacje, stały się śmiertelną bronią w walce o informacje o użytkowniku.